Book: Szara godzina



Maryla Wolska

Szara godzina

Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Nowoczesna Polska.

Krótkiego dnia znużone, senne światło kona,

Krótkiego dnia, co z sobą nic nie przyniósł w dani,

Kroplą w zamierzchłej czasu gasnący otchłani,

Smutny jak rzecz bezcenna, swoja — a stracona…

Kończy się dzień dżdżu ciężkim umęczonym płaczem,

Kończy się i w zmąconych odblaskach dogasa;

Na mokry błękit nieba wyszedł znów zza lasa…

Żal mi, choć nie wiem czemu, ani pomnę za czem.

Coś w piersi mej się skarży jak pieśń niewygrana,

Coś, co słów się domaga dzień cały, od rana,

Coś, co myśl moją przędzą osnuwa mozolną…

Nie wiem, co to — lecz czuję, że mnie gnie tęsknota,

Że się z tym dusza moja zmaga i szamota

I że mówić mi o tym nie wolno — nie wolno…




home | my bookshelf | | Szara godzina |     цвет текста   цвет фона   размер шрифта   сохранить книгу

Текст книги загружен, загружаются изображения



Оцените эту книгу